Wspomnienia z wakacji
Już czuje w powietrzu jesień. Nie bijcie za to stwierdzenie ale niestety tak jest. Kwiatki na balkonie gubią liście (dbam o nie proszę sobie nie myśleć), a mój syn się dopytuje "kedy reszcie pójdziesz placy mama".
Powoli dopada mnie jesienna chandra trzeba więc jakoś zatrzymać lato. A oto mój sposób na lato przez cały rok
Naszyjnik wykonałam z tego co przywiozłam z wakacji.
Dużą muszlę kupiłam na straganie koszt 1,50 zł. Trzeba ją jednak było lekko poprawić zanim oprawiłam ją koralikami dokładnie ją polakierowała. Dzięki temu kolory zrobiły się bardziej wyraźne a ona sama miła w dotyku jakby wyszlifowana.
Do oprawienia użyłam koralików Preciosa w 3 kolorach perełki ecru rozmiar 11/o, niebieskie w tym samym rozmiarze i złote 15/o. Całość opleciona ściegiem peyote.
Cztery kolejne ważne elementy to rozgwiazdy. ( na blogu pojawił się tutorial opisujący ich powstanie).
"Łańcuszek" - ostatni element naszyjnika wykonany jest z maleńkich (około 6 mm) muszelek.
Muszelki też są pamiątką z wakacji. Koszt ich zakupu to 6 zł ale kupiłam ich 100 sztuk, a na łańcuch wykorzystałam 60. Zostało więc ich jeszcze na ...powiedzmy bransoletkę.
A jak wam podoba się moje "zatrzymywanie lata"?
Napiszcie co myślicie o takim naszyjniku.
Powoli dopada mnie jesienna chandra trzeba więc jakoś zatrzymać lato. A oto mój sposób na lato przez cały rok
Naszyjnik wykonałam z tego co przywiozłam z wakacji.
Dużą muszlę kupiłam na straganie koszt 1,50 zł. Trzeba ją jednak było lekko poprawić zanim oprawiłam ją koralikami dokładnie ją polakierowała. Dzięki temu kolory zrobiły się bardziej wyraźne a ona sama miła w dotyku jakby wyszlifowana.
Do oprawienia użyłam koralików Preciosa w 3 kolorach perełki ecru rozmiar 11/o, niebieskie w tym samym rozmiarze i złote 15/o. Całość opleciona ściegiem peyote.
Cztery kolejne ważne elementy to rozgwiazdy. ( na blogu pojawił się tutorial opisujący ich powstanie).
"Łańcuszek" - ostatni element naszyjnika wykonany jest z maleńkich (około 6 mm) muszelek.
Muszelki też są pamiątką z wakacji. Koszt ich zakupu to 6 zł ale kupiłam ich 100 sztuk, a na łańcuch wykorzystałam 60. Zostało więc ich jeszcze na ...powiedzmy bransoletkę.
A jak wam podoba się moje "zatrzymywanie lata"?
Napiszcie co myślicie o takim naszyjniku.








Bardzo fajny naszyjnik:) Sama przymierzam się do takiego, ale póki co pracuję nad czymś innym. Czekam na bransoletkę!
OdpowiedzUsuńMuszę porzucić muszelki, pochłania mnie inny projekt. Znając życie wrócę do nich w następne wakacje.
UsuńTak to już z nami bywa...
Dziękuje za miły komentarz
Biżuteria prześliczna! Mam piękną muszelkę z Portugalii, która jest płaska i w różnych kolorach. Myślałam, żeby ją wykorzystać na biżuterie ale nie wiem w jaki sposób :(
OdpowiedzUsuńJeśli wyśle mi Pani kilka zdjęć tej muszelki to może jakoś pomogę i doradzę co można z nią zrobić mój adres kwilczyk@gmail.com
Usuń